Zwieńczenie Dni Żołnierzy Wyklętych w Powiecie Radzyńskim

Starosta Radzyński Szczepan Niebrzegowski składa kwiaty przy budynku na ul. Warszawskiej 5a Starosta Radzyński Szczepan Niebrzegowski składa kwiaty przy budynku na ul. Warszawskiej 5a fot. Michał Maliszewski
Opublikowane w Powiat wspiera
Czytaj 105 wyświetlono
Oceń
(0 Głosy)

Zwieńczeniem tegorocznych bogatych w wydarzenia obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Radzyniu Podlaskim była Msza Święta sprawowana w kościele pw. Świętej Trójcy. Po zakończeniu liturgii delegacje samorządów miasta i powiatu złożyły wieńce pod ścianą byłej katowni Gestapo i UB przy ul. Warszawskiej 5a.

Sprawowaniu Liturgii Mszy św. przewodniczył ks. Wojciech Stefaniuk, homilię wygłosił ks. Michał Majek – ojciec duchowny WSD w Siedlcach. W nawiązaniu do czytania z Księgi Daniela i losów Narodu Wybranego wskazywał, że grzechem jest obojętność i zaniedbanie miłości wobec Ojczyzny i Boga. Ten grzech popełniany był w Polsce wobec Żołnierzy Wyklętych.

- Ludzie, których dziś duża część Polski wspomina, to nie byli szaleńcy. Przez ponad 50 lat mówiono o nich: „bandyci, zaplute karły reakcji”. Nie mieli prawa do normalnego życia - studiowania, zakładania rodzin, realizowania marzeń. Ci z nich, którzy przeżyli te 50 lat, często już nie mieli siły wspominać swych cierpień – mówił kaznodzieja. Podkreślił, że kiedy po sześciu latach hekatomby, niezliczonych ofiar, Zachód świętował zakończenie II wojny światowej, my mieliśmy kolejną okupację. - Wielu pogodziło się z tym, nauczyło się żyć w kompromisie, z dnia na dzień. Jednak wielu, po latach walki w czasie wojny na różnych jej frontach „musiało zdjąć swoje mundury, pożegnać rodziny, zmienić swoje nazwiska na pseudonimy i pójść do lasu. Wybrali wolność i niezawisłość”.

Losy „Wyklętych” zobrazował na przykładzie życiorysów braci Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb” (1925-1947) i Edwarda Taraszkiewicza ps. „Żelazny” (1921-1951), legendarnych dowódców antykomunistycznego podziemia niepodległościowego na Lubelszczyźnie.

- Obyśmy się nie tylko umieli zachwycać tym, jak oni byli odważni, ile poświęcili. Obyśmy wychodząc z kościoła zrozumieli, że Pan Bóg nas rozliczy także za nasze zaniedbania, za to, jak często nie umiemy uszanować Ojczyzny, w której ziemię wsiąkło tak wiele potu i krwi; jak często nie umiemy szanować naszej małej ojczyzny - gminy, miasta powiatu, wioski: jak często za granicą nie umiemy okazywać dumy z tego, że jesteśmy Polakami, boimy się w zdecydowany sposób wskazać dzieciom czy wnukom groby Niezłomnych, którzy oddali życie za wartości wyższe – mówił ks. Michał Majek.

Aby wskazać, jakie to były wartości i jaki testament pozostawili nam Żołnierze Niezłomni, kaznodzieja odczytał modlitwę znalezioną przy zabitym Edwardzie Taraszkiewiczu oraz ostatnie grypsy więzienne, jakie wysłał do synka i żony przed śmiercią Łukasz Ciepliński ps. „Pług” zabity 1 marca 1951 strzałem w tył głowy w więzieniu UB na Mokotowie w Warszawie.

Po nabożeństwie uczestnicy Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Powiecie Radzyńskim przemaszerowali przed budynek dawnej katowni GESTAPO/UB, gdzie delegacje władz samorządowych, Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" oraz Oddziału NSZZ „Solidarność” w Radzyniu Podlaskim złożyły wieńce. Ze względu na pandemię COVID-19 oprawa obchodów została skrócona.

Anna Wasak i Michał Maliszewski

Ostatnio modyfikowany wtorek, 02 marzec 2021 14:15

Najczęściej czytane

Rozstrzygnięcie konkursów na realiz…

15 Kwi 2021 Ogłoszenia/Komunikaty

Zgłoś projekt! Ruszyła 14. edycja Plebiscytu „Wydarzenie Historyczne Roku 2020”

Lubelskie.pl

logo projektu współfinansowanego z programu unii europejskiej
Nowoczesna edukacja zawodowa w ZSP im. Jana Pawła II w Radzyniu